Jednym z najważniejszych argumentów za systemem pierwiastkowym
w dyskusji nad sposobem przydziału poszczególnym krajom Unii
Europejskiej wag w głosowaniu w Radzie Ministrów UE i miejsc
w Parlamencie Europejskim było spełnianie przez ten system
postulatu równego traktowania wszystkich Europejczyków z UE
niezależnie od ich obywatelstwa. Wynika to z tzw. prawa Penrose'a
dla gier ważonej większości przy przyjęciu pewnych założeń nt.
zachowania obywateli w głosowaniu oraz pewnego konkretnego sposobu
mierzenia ich "siły głosu", opartego na prawdopodobieństwie
decydowania o wyniku głosowania przez danego obywatela.
W referacie zamierzam przedstawić krytykę tego podejścia
i argumentację za tym, że do mierzenia siły graczy bardziej niż
indeks (Penrose'a-)Banzhafa nadaje się wartość Shapleya, a do opisu
głosowania pośredniego (na dwóch poziomach) bardziej niż zwykła gra
wszystkich głosujących nadaje się gra z prekoalicjami. Przypomnę też
i przedyskutuję postulaty "dwuizbowe" Felsenthala, Machovera i
Zwickera (Theory and Decision 1998) i podam własną kontrpropozycję.
|